<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Mieszkaniec snów</title>
	<atom:link href="http://inhabitantofdream.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://inhabitantofdream.wordpress.com</link>
	<description>Każdy śni, czasem nie wiemy, czy sen jest snem, czy sen jest jawą, czy może...jawa jest snem...</description>
	<lastBuildDate>Fri, 23 Mar 2007 08:33:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='inhabitantofdream.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Mieszkaniec snów</title>
		<link>http://inhabitantofdream.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://inhabitantofdream.wordpress.com/osd.xml" title="Mieszkaniec snów" />
	<atom:link rel='hub' href='http://inhabitantofdream.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>I</title>
		<link>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/12/01/i/</link>
		<comments>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/12/01/i/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Dec 2000 15:28:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozdział pierwszy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/12/01/i/</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Obudził się w ciemnym pomieszczeniu, bolała go głowa i wyczuł, że leży na podłodze a nie na łóżku, gdyż było mu miłosiernie niewygodnie. Obrucił sie z boku na bok, aby odciążyć obolałą stronę, a potem powoli wstawał, niepewnie, jakby robił to pierwszy raz. Głowa strasznie go bolała, można powiedzieć, że ktoś nieustannie walił w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=4&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="left">&nbsp;</p>
<p align="left">    Obudził się w ciemnym pomieszczeniu, bolała go głowa i wyczuł, że leży na podłodze a nie na łóżku, gdyż było mu miłosiernie niewygodnie. Obrucił sie z boku na bok, aby odciążyć obolałą stronę, a potem powoli wstawał, niepewnie, jakby robił to pierwszy raz. Głowa strasznie go bolała, można powiedzieć, że ktoś nieustannie walił w jego głowie dzwonem, walił i walił i nie chciał przestawać.</p>
<p align="left">Z ledwością usiadł, a oczy powoli przyzwyczaiły sie do ciemnośći. Odethcnął parę razy, wziął oddech i pomagając sobie rękoma udało mu sie wstać, lecz nogi miał miękkie, jak z  waty i chwiał sie na nich. Wzrok był już przygotowany na ciemność i człowiek, który znajdował sie w tym ciemnym pomieszczeniu, zaczął po nim krążyć, w poszukiwaniu światła, wyjścia, czy może też własnego ja.</p>
<p align="left">Po chwili błądzęnia po omacku, natknął sie na stół, a włąściwie,ze znaczną siłą wbił sie w jego narożnik udem. Ból jednak nie był silniejszy niż boląca głowa, więc szybko o nim zapomniał. W ciemności zauważył kształty świecznika, a w pobliżu zapałki. Odpalił jedną i nagle w otchłani ciemności zabłysnął lekki, malutki płomyk. Od razu spostrzegł świecznik z trzema świeczkami i po koleji odpalał każdą z nich. W pomieszczeniu zrobiło sie na tyle jasno, by mógł zauważyć, że nie ma w nim drzwi i okien.  Wziął świecznik w dłoń i zaczął oglądać każdy zakamarek ściany w poszukiwaniu wyjścia. Jego opanowanie i spokój było zadzwiwiające, chyba nawet dla niego też. &#8222;Gdzie ja jestem? Czemu jestem taki obolały i dlaczego sie nie denerwuje? Kim ja jestem&#8230;?&#8221;</p>
<p align="left">Te pytania krązyły mu w głowie przez cały czas, aż do momentu gdy znalazł pożółkłą kartkę, złożoną naosiem częśći.</p>
<p align="left">Pozstawił świecznik i zaczął kartke rozkładać, im mniej było do rozłożenia, tym bardziej nerwowo i szybko ją rozkładał, o mało co nie drząc jej na pół. Na dużej kartce było tylko pare zdań,  które, mimo iż ilość ich nie była spora, wywołały strach u czytającego je człowieka.</p>
<p align="left">&nbsp;</p>
<p align="center"><em>&#8221; Jesteś Joe Black.</em><br />
<em>Jestes tutaj i juz nigdzie indziej.</em><br />
<em>Śmierć zależy od Ciebie.</em><br />
<em>Nigdy nie będziesz wolny.</em><br />
<em>Nie znasz przeszłości, ale może uda Ci sie ją odtworzyć.</em><br />
<em>Nie znasz przyszłości i niekoniecznie musisz ją poznać.&#8221; </em></p>
<p align="left">&nbsp;</p>
<p align="left">Kartka wypadłą mu z rąk. Wiedział kim jest. Nie, wiedział tylko jak sie nazywa i ,  że umrze . Usiadł na znajdującym sie łóżku. Zaczął płakać. Łzy spadały na czerwoną podłogę  i szybko wysychały. Przez załzawione oczy , to małe pomieszczenie wydawało mu sie pokręcone, niekształtne, jeszce bardziej wzbudzające lęk przed ciemnością iśmiercią.</p>
<p align="left">- Joe Black! Oto kim jestem!</p>
<p align="left">Krzyknął, tak mocno jak potrafil i nasłuhiwał. Modlił sie o to by ktoś usłyszał go. Wpadł w szał! Zaczął wrzeszczeć &#8222;Tu jestem! Na pomoc! Wypuścice mnie stąd!&#8221; , lecz nikt jego wołań nie słyszał, nikt, dosłownie nikt. Gdy sie zmęczył krzyczeniem, znowu zaczął szlochać, zrezygnowany połóżył sie na łóżko i wtedy zaczął działąć budzik w jego zegarku. Wskazywał zegarek godzinę 6, ale nie był w stanie określić jaka to pora dnia. Pikający zegarek po chwili ucichł, a Joe zasnął. Nastała absolutna cisza.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/inhabitantofdream.wordpress.com/4/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/inhabitantofdream.wordpress.com/4/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=4&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/12/01/i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/67c7df14d39493ab206e26860b131f6b?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">Jarek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>II</title>
		<link>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/30/ii/</link>
		<comments>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/30/ii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2000 13:47:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozdział pierwszy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/30/ii/</guid>
		<description><![CDATA[Zbudził go krzyk. Przeraźliwy krzyk. Usłyszał głuche uderzenie i pisk opon. Właśnie w tej kolejności, chociaż nigdy już nie był pewien, czy nie było to odwrotnie. Poczuł wilgoć na plecach, rękach, pod głową i pod nogami. Otwarte oczy wskazywały niebo, błękitne i słoneczne, brzask dnia, świeży i niezapomniany. W jednej chwili, słyszał ptaki, jak świergotają, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=5&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Zbudził go krzyk. Przeraźliwy krzyk. Usłyszał głuche uderzenie i pisk opon. Właśnie w tej kolejności, chociaż nigdy już nie był pewien, czy nie było to odwrotnie. Poczuł wilgoć na plecach, rękach, pod głową i pod nogami. Otwarte oczy wskazywały niebo, błękitne i słoneczne, brzask dnia, świeży i niezapomniany. W jednej chwili, słyszał ptaki, jak świergotają, liście drzew jak delikatnie szeleściły przy niewielkich podmuchach. Był pewien, ze umarł, przynajmniej tak się czuł, tak…lekko.</p>
<p class="MsoNormal"> Otoczenie także na to wskazywało. Gdy usiadł na trawie, na której chwilę temu leżał, rozejrzał się dookoła i zobaczył, że wszędzie jest trawa, gdzieniegdzie skały i kamienie, widział góry i szczyty, powietrze było rześkie i świeże. Bezchmurne niebo dawało mu odczucie spokoju, a ciepłe słońce bezpieczeństwa.</p>
<p class="MsoNormal"> Nie zastanawiał się jak tu się znalazł, nawet się cieszył, że nie żyje, że trafił do nieba, byle być jak najdalej od tamtego ciemnego pomieszczenia, którego, mimo iż dobrze nie obejrzał nienawidził. Zastanawiał go jednak owy krzyk i głuche uderzenie, które usłyszał. Wstał na nogi i ruszył do przodu, ku małej górce. Wejście na nią nie sprawiło mu żadnego kłopotu, nic go nie bolało i w ogóle się nie zmęczył. Gdy chciał zejść z górki w dół, zrobiwszy krok w przód, poczuł ostre ukłucie w klatce piersiowej, które było na tyle silne, że powaliło go na kolan, ból głowy natychmiast powrócił ze zdwojoną siła, tak, że czuł jakby miała mu zaraz głowa eksplodować. Ból w klatce nie ustępował, stawał się coraz silniejszy i silniejszy. Joe upadł twarzą w trawę, która zaczęła nasiąkać krwią, która zaczęła mu lecieć z nosa. Pot pokrył całe jego ciało, a dłonie nie wiedziały czy chwytać za pierś czy za głowę. Ból zaczął się rozprzestrzeniać się, na kolejne organy i kończyny. Wszelkie mięśnie zaczęły pulsować, żyły własnym życiem, co po chwila rozkurczając się i skurcząjac. Joe wpadł w drgawki. Po chwili stracił przytomnośc. A może umarł. Nie był pewien. „ Ale ile razy może człowiek umrzeć?” Pytał się za każdym razem, gdy ktoś mówił mu, że widział zmarłego, w banku, w szkole czy gdziekolwiek? Gdy odzyskał przytomność, a może zmartwychwstał, czuł swoje ciało bardzo dobrze, mimo iż źródło bólu znikło, jego ciało było nadal obolałe.</p>
<p class="MsoNormal"> „To nie zmartwychwstanie, Jezusa pewnie tak nie bolało” pomyślał. Otworzył oczy. Raj znikł, nie było już cudownej,świeżej trawki, słonka, i bezchmurnego nieba, ptaszków, ani drzewek. Zewsząd otaczała go pustynia. Pustynia czaszek, ludzkich i zwierzęcych, gołych czaszek. Niebo stało się purpurowe, a z niego ciskane były pioruny, które raz za razem trafiały w jakąś czaszkę. Całkowicie zdezorientowany, z trudem wstał i powoli udał się w bliżej nieznanym kierunku. Przed siebie. Jak najdalej od tego piekła. Szedł na przód kilka godzin, a może to były minuty. Jego percepcja czasu zanikła. Gdziekolwiek by nie spojrzał, wszystko wyglądało tak samo. Nawet ułożenie czaszek.</p>
<p class="MsoNormal">W oddali ujrzał nitkę drogi. Przy niej znajdowały się domki jednorodzinne, drzewa, chodniki, jednym słowem, małe miasteczko. Szedł w jego kierunku pół dnia, a nie zbliżył się choćby o centymetr. Był dokładnie tam gdzie się zatrzymał i skąd wyruszył, niebo nie zmieniło się ani trochę, mimo iż zaczął wiać silny wiatr, chmury się nie pojawiały. Błyskawice dalej uderzały o pustynnie czaszek. Joe Black nie miał już sił, nadziei, pomysłu, nie miał niczego, czego mógł użyć, aby sobie pomóc. Usiadł na czaszkach i pustymi oczyma wpatrywał się w miasteczko. Zastanawiał się jak to możliwe, że nie zbliżył się do niego ani trochę, mimo iż szedł cały czas w tym kierunku.</p>
<p class="MsoNormal">- Czy to fatamorgana? – Spytał sam siebie.</p>
<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<p class="MsoNormal">Lecz to nie była fatamorgana, temperatura była idealna, 23 stopnie Celsjusza, wymarzona na weekend majowy, na piknik, na rowery, na cokolwiek. Od takiej temperatury nie dostaje się fatamorgany.</p>
<p class="MsoNormal">Organizm domagał się<span>  </span>jeść i pić. Żadnej z tych próśb Joe nie mógł spełnić. Siedział bezradny i nie wiedział, co ma począć.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/inhabitantofdream.wordpress.com/5/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/inhabitantofdream.wordpress.com/5/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=5&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/30/ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/67c7df14d39493ab206e26860b131f6b?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">Jarek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>III</title>
		<link>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/29/iii/</link>
		<comments>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/29/iii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2000 11:14:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozdział pierwszy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/29/iii/</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Ciemność pomieszczenia przeplatana była pomarańczowymi światełkami, które dawały mizerne oświetlenie. Na środku pomieszczenia był dziwny krąg w którym znajdowała się mózg, niewiadomo czy ludzki, czy może nie. Ten krąg był oświetlony na niebiesko oraz otoczony był szkieletami ludzkimi, które stały pionowo na nogach. W pomieszczeniu było gorąco i zimno jednocześnie. Weszły do niego dwie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=6&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">&nbsp;</p>
<p class="MsoNormal">Ciemność pomieszczenia przeplatana była pomarańczowymi światełkami, które dawały mizerne<span>  </span>oświetlenie. Na środku pomieszczenia był dziwny krąg w którym znajdowała się mózg, niewiadomo czy ludzki, czy może nie. Ten krąg był oświetlony na niebiesko oraz otoczony był szkieletami ludzkimi, które stały pionowo na nogach.</p>
<p class="MsoNormal">W pomieszczeniu było gorąco i zimno jednocześnie.</p>
<p class="MsoNormal">Weszły do niego dwie postacie ubrane w czarne habity.</p>
<p class="MsoNormal">-I co teraz?- spytał jeden.</p>
<p class="MsoNormal">-Musimy się zastanowić, przecież to nie takie proste…</p>
<p class="MsoNormal">-Tak.. odnaleźć kogoś we własnym koszmarze to niezwykle trudna rzecz…ale musimy!</p>
<p class="MsoNormal">-Wiem, wiem, że musimy, od tego zależy istnienie całego królestwa!</p>
<p class="MsoNormal">-Za moment przybędzie Tarrot!</p>
<p class="MsoNormal">-Co? Sprowadziliście tu Tarrota?! – spytał z oburzeniem drugi.</p>
<p class="MsoNormal">-Tak, wielki Nefre, musieliśmy, nie mieliśmy wyjścia!</p>
<p class="MsoNormal">-Czyli jest bardzo źle?</p>
<p class="MsoNormal">-Jest…najwięksi z Rady czują tragiczną przyszłość tego człowieka a zarazem i naszą, gdy nic nie zrobimy, wiec musimy działać, łamiąc nawet Tajemny Kodeks Snów!</p>
<p class="MsoNormal">W tym momencie w drzwiach ukazał się potężnie zbudowany mężczyzna, wyglądający po twarzy na 60 lat, lecz po ciele niczym 25 latek. Ubrany w długą czarną szatę przeplataną błękitnymi nićmi, zbliżył się do dwóch rozmawiających ze sobą mężczyzn. Nie podszedł do nich jednak tylko ukłonił się i z daleka przywitał.</p>
<p class="MsoNormal">- Wieczny sen Nefre i Ahok.</p>
<p class="MsoNormal">-Wieczny sen Tarrot &#8211; odpowiedzieli niemal jednocześnie.</p>
<p class="MsoNormal">- Słyszałem, że macie problemy, poważne problemy.</p>
<p class="MsoNormal">-Niestety tak. Pewnie wszystko już wiesz?</p>
<p class="MsoNormal">-Nie wszystko…Ci, których dotykałem nie wiedzieli zbyt wiele.</p>
<p class="MsoNormal">Z wahaniem zapytał:</p>
<p class="MsoNormal">-Czy pozwolicie mi dotknąć was?</p>
<p class="MsoNormal">Ahok i Nefre wymienili spojrzenia i z trudem się zgodzili, aby Tarrot ich dotknął.</p>
<p class="MsoNormal">Dotyk spowodował, że oboje się cofnęli o krok a może dwa. Tarrot mocno ich chwycił za nadgarstki, a krew w miejscu dotyku zaczęła się robić coraz cieplejsza. Żyły zaczęły wybijać się pod skóra i podnosić. Krew coraz to cieplejsza i cieplejsza zaczęła krążyć po ciałach Ahoka i Nefre, aż doszła do ich mózgów. Wtedy Tarrot ich puścił. Nadgarstki mieli obolałe, ale nie myśleli teraz o tym. Stali jak zahipnotyzowani wpatrując się jeden punkt, a Tarrot usiadł na podłodze, oczy wywróciły mu się białkami do góry. Widział wszystko. I już wiedział wszystko. Widział dramaty i tajemnice, wielkie cierpienie i strach. Trupy, potwory, ludzi, narodziny…wszystko. Wstał, dotknął kolejny raz nadgarstki obu mędrców, i wrócili oni do normalnego stanu.</p>
<p class="MsoNormal">- Więc już wiesz?</p>
<p class="MsoNormal">- Wiem wszystko! – powiedział Tarrot.</p>
<p class="MsoNormal">Wymownie obaj osobnicy w habitach spojrzeli na siebie. Wiedzieli, że jeśli ktoś może pokonać Inferno, to tylko Tarrot.</p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/inhabitantofdream.wordpress.com/6/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/inhabitantofdream.wordpress.com/6/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=6&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/29/iii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/67c7df14d39493ab206e26860b131f6b?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">Jarek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>IV</title>
		<link>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/28/iv/</link>
		<comments>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/28/iv/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Nov 2000 18:24:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozdział pierwszy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/28/iv/</guid>
		<description><![CDATA[&#8221; Jesteś Joe Black. Jesteś tutaj i już nigdzie indziej. Śmierć zależy od Ciebie. Nigdy nie będziesz wolny. Nie znasz przeszłości, ale może uda Ci się ją odtworzyć. Nie znasz przyszłości i niekoniecznie musisz ją poznać.&#8221;      Dziwnie jakoś mu się przypomniały te słowa. Nie wiedział dlaczego tak mu utkwiły w pamięci. Przeczytał to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=7&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><em>&#8221; Jesteś Joe Black.</em><br />
<em>Jesteś tutaj i już nigdzie indziej.</em><br />
<em>Śmierć zależy od Ciebie.</em><br />
<em>Nigdy nie będziesz wolny.</em><br />
<em>Nie znasz przeszłości, ale może uda Ci się ją odtworzyć.</em><br />
<em>Nie znasz przyszłości i niekoniecznie musisz ją poznać.&#8221; </em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><em> </em></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;" align="center"><em> </em></p>
<p class="MsoNormal"><span>Dziwnie jakoś mu się przypomniały te słowa. Nie wiedział dlaczego tak mu utkwiły w pamięci. Przeczytał to tylko raz a czuł, że będzie pamiętać to do końca, sądząc po tym co napisane było na kartce, szybkiego końca.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Świat się zmieniał. Nie wiedział jak, ale <span> </span>w nienormalny sposób sen zmagał się z rzeczywistością i on to czuł. Dziwna walka normalności z koszmarem sennym, wiara w prawdziwość wiara w rzeczywistość<span>  </span>były coraz zacieklejsze, trudno było zgadnąć co jest prawdą, a co fikcją, co jest śmiercią a co ją<span>  </span>udaje. Co sprawia, że poznasz Boga a co sprawi, że tylko bardziej się zgnoisz…Nagle wszystko stało się białe. Nie istniał horyzont. Biel….czysta biel, po środku<span>  </span>niej on…niesamowite, a tak nierealne, że nie chciał uwierzyć.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Gdzie nie spojrzał widział czysta jasność, najjaśniejszą biel. Wszedł w stan pewnej letargu, zamknął tez oczy, ale to z bólu. Nigdy by nie pomyślał, że z powodu bieli mogą boleć tak mocno oczy. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Letarg trwał pewien czas, jak długo nie był w stanie określić, ale w tym czasie czerń pochłonęła biel, a na tle czerni powstała noc.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Otwarciu oczy towarzyszyła dezorientacja. Ciemność<span>  </span>zlewała mu się w jedno, mrużył oczyma aby je przyzwyczaić do panującej ciemności. Gdy oczy się przyzwyczaiły i zaczął odróżniać czarny od bardziej czarnego,<span>  </span>niedaleko zauważył coś mniej czarnego na ziemi. Podbiegł do tego czegoś, w ogóle nie zastanawiając się co to może być. I to był błąd…</span></p>
<p class="MsoNormal"><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Siedzieli w olbrzymich fotelach i dyskutowali. Im dłużej trwała dyskusja tym bardziej wyglądało to na kłótnie. Oskarżenia i bluzgi odbijały się od każdego członka narady jak piłeczka pingpongowa od rakietki. Wszyscy oczekiwali przybycia Najwyższego często określanego przez<span>  </span>wszystkich poddanych jako Dreamnighta. Tarrot, mimo iż nie należał do całego zgromadzenia władców snów także został zaproszony na zebranie. W charakterystyczny dla siebie sposób usiadł w cieniu, tak, że wszyscy zapomnieli o nim. </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Drzwi się gwałtownie otwarły<span>  </span>i wpadł posłaniec. Stanął jak wryty, nigdy bowiem nie widział tylu wysokich członków naraz, ani tego pomieszczenia. Przytłoczyły go bogato zdobione ołtarze, Sklepienie, w którym w skale zostało mizernie wyrzeźbione całe drzewo genealogiczne Dramnighta. Wielka ława i fotele w złotej skórze spowodowały ogromny zachwyt u<span>  </span>Speetha . W dłoni trzymał zwój , który powoli zaczął rozwijać, ale wciąż obserwował cale pomieszczenie. Prawie wszystkich rozpoznał, jednego członka nie znał nawet z widzenia, a Tarrota w ogóle nie zauważył.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>- Czytaj! – Głośnym ryknięciem pogonił go Heral.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Speeth jakby otrząsnął się z zadumy nad wszystkim i wszystkimi i przystąpił do czytania.</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>- Witajcie Władcy snów. Inferno już działa. Ustaliłem<span>  </span>niezaprzeczalnie, że ma więźnia. Jest to człowiek o imieniu Joe Black.<span>  </span>Z wielu zawieszonych w próżni Interno wybrał właśnie jego na cierpienie. Lecz on jest niewinny jak większość<span>  </span>ludzi będących w próżni! Zaleca się uwolnienie go i przesłanie go dalej w próżnie! Musimy to zrobić zanim ten człowiek zginie!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Dowiedziałem się też, że Inferno stworzył na krańcu Krainy Snu więzienie dla Ludzi w próżni. Niestety nie znam rozkładu sal i cel. Jak wiadomo na krańcu Krainy Snu nie możemy korzystać z Naszych mocy, a Inferno ma je bardzo ograniczone, ale i tak ma nad nami przewagę. Wejścia do Twierdzy Inferno chroni na dodatek Tysiąc Kochanek Szatana. Nikt nigdy nie przedarł się przez ich kuszenie ciałami i słowami. Są zdradliwe, fałszywe, kuszące i niebezpieczne. Interno musiał zawrzeć pakt z Szatanem aby dostać te Kochanki. Musi Szatanowi oddać milion dusz co dziesięć lat, lecz mogą one należeć do ludzi w próżni!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Gdy tak się stanie szatan będzie w stanie otworzyć niewielką bramę miedzy jego światem a Naszym!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>A gdy tak się stanie, będzie trafiał do milionów, miliardów ludzi przez sny, będzie się tam zagnieżdżał, wił<span>  </span>i kusił. Istnieje jeszcze jedna przepowiednia, ale teraz jej nie pamiętam i będę musiał ją sprawdzić. W najbliższym czasie ją Wam dostarczę!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Musimy pokonać Inferno zanim dostarczy milion dusz, a wiem, nie pytajcie skąd, że niewiele czasu zostało! A właściwie jest już za późno, bo Joe Black jest milionową duszą w kolejności. Im dłużej stawia opór tym więcej mamy czasu, ale jak powiadam, niewiele go mamy…5 minut, a może tydzień! Spieszmy się i działajcie już, natychmiast! Do listu załączam Wam księgę Inferno! Jest chyba jedynym władcą snów, który ma spisaną całkowicie swoją historię! Oszczędzę Wam czas! Tam gdzie zaznaczone tam czytajcie, to co pominięte pomijajcie!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Wieczny sen na wieki przyjaciele!</span></p>
<p class="MsoNormal"><span> </span></p>
<p class="MsoNormal"><span>Podpisano </span></p>
<p class="MsoNormal"><span><span>             </span>Stary Ganf</span></p>
<br /><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/inhabitantofdream.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/inhabitantofdream.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=inhabitantofdream.wordpress.com&amp;blog=717559&amp;post=7&amp;subd=inhabitantofdream&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://inhabitantofdream.wordpress.com/2000/11/28/iv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/67c7df14d39493ab206e26860b131f6b?s=96&#38;d=identicon" medium="image">
			<media:title type="html">Jarek</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
